Turecka bakława - przepis





Swoją pierwszą i jak do tej pory jedyną bakławę (tur. baklava) zrobiłam już kilka miesięcy temu, jednak dopiero teraz odważyłam się wyciągnąć ten eksperyment na światło dzienne. 

Jeśli jesteś miłośnikiem tureckiej kultury, na pewno wiesz czym ta bakława jest, ale jedno zdanie z mojej strony na ten temat nie zaszkodzi. 


Bakława to ważny deser tradycyjny dla kuchni tureckiej, bliskowschodniej, bałkańskiej i południowoazjatyckiej. Wytwarza się go, umieszczając orzechy włoskie, pistacje, migdały lub orzechy laskowe między ultracieńkimi plastrami ciasta.

8 sierpnia 2013 r. bakława (Antep Baklavası/Gaziantep Baklavası) została zarejestrowana przez Komisję Europejską jako turecki deser. Tutaj dowód dla niedowiarków:



To nie jest reklama!
Dostałam jakiś czas temu od Ukochanego i ta pistacjowa bakława była po prostu PRZEPYSZNA!

Nie mam pojęcia gdzie można kupić. 







Szczerze Wam się przyznam, że post ten nie będzie przepisem na idealną turecką bakławę, lecz raczej sprawozdaniem pod tytułem "Mój bakławowy eksperyment". Ale obiecuję Wam, że przepis na idealną bakławę również Wam dostarczę. W przyszłości. Cierpliwości.


Jeśli czytasz dalej, tutaj instrukcje proporcjowe, które dostałam przed pieczeniem:

Na syrop:
 - 4 filiżanki wody
 - 3 filiżanki cukru
 - sok z połówki cytryny

Na bakławę:
 - opakowanie ciasta yufka (ciasta filo)
 - 300 gramów masła klarowanego
 - około 300 gramów surowych pistacji
 - 2 łyżki stołowe cukru


Teraz kilka słów jak wyglądał mój proces twórczy.


 1. Syrop

Zaczęłam od syropu. Do garnuszka wlałam wodę, sok z cytryny oraz dodałam cukier. Mniej cukru niż powyżej. Trzy filiżanki wydawały mi się horrendalnie dużą ilością. Ile mniej niestety Wam nie powiem, bo mój ulubiony tryb gotowania to zdecydowanie ten „na oko”. Wody również wydawało mi się dużo, ale użyłam całą zalecaną ilość. Woda to woda, najwyżej odparuje. Nasz przyszły syrop mieszamy, doprowadzamy do wrzenia, a następnie zostawiamy na małym ogniu na czas przygotowania reszty. 

2. Masło

W tym momencie warto zatroszczyć się o masło. Musimy je ogrzać na tyle, aby przeszło w stan płynny. Z masłem klarowanym nie jest to wcale trudne. Zwykłe masło raczej nie nadawałoby się niestety do tego deseru. 

3. Nadzienie

Następny krok to przygotowanie nadzienia. Oryginalna turecka bakława jest z surowymi pistacjami. Niestety nie zaopatrzyłam się w takowe z wyprzedzeniem, a w dzień pieczenia nie mogłam nigdzie takich dostać, wszędzie tylko solone i prażone. Pomyślałam, że kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. Kupiłam te najnaturalniejsze, takie jakie w sklepie były. Postanowiłam wymieszać te pistacje z orzechami włoskimi. Te występują zamiast pistacji w greckiej wersji bakławy. Tak więc orzechy włoskie wymieszałam z pistacjami i dwoma łyżkami stołowymi cukru, wszystko razem następnie ubiłam (nie jak śmietanę, tylko w granicach możliwości na puder, ale zostawiłam również trochę większych kawałków orzechów).Uwaga, część pistacji zostaw na koniec do posypania wierzchu ciasta.

4. Najtrudniejsza część  

W końcu czas zacząć najtrudniejszą część, przed którą przestrzegą Cię doświadczeni mistrzowie bakławy czy specjaliści z Internetu. Ja jednak nie wiem, o co tyle krzyku. To wcale nie jest trudne, więc się nie bój! W tym kroku przyda Ci się pędzelek kuchenny. Amatorom mogę polecić nawet kawałek zwykłego ręcznika papierowego, jednak tutaj straty składnika mogą być większe. Przygotowaną wcześniej blachę posmarowałam warstwą płynnego masła klarowanego. Następnie otworzyłam baklava yufkası (ciasto filo) i rozlozylam na blacie. Ciasto od razu przykryłam czystą ściereczką, ponieważ ze względu na swoją cieńszą od pergaminu grubość, schnie na powietrzu błyskawicznie. Efektem tego jest pękanie i kruszenie się ciasta. Z czegoś takiego bakławy już chyba nie ulepimy. Na blachę posmarowaną masłem, kładziemy pierwszy płat baklava yufkası. Następnie nasz pergaminek smarujemy masłem, a na masło kolejna warstwa ciasta. Czynności te musimy wykonywać dość zręcznie i sprawnie, aby nie dopuścić do wysuszenia ciasta. Pamiętaj, że za każdym razem, kiedy wyciągasz plaster  ciasta spod ściereczki, pozostałe musisz od razu przykryć z powrotem. Warto zwrócić na początku uwagę ile plastrów ciasta mamy w naszym opakowaniu. Kiedy dojdziemy do połowy, na masło wykładamy nasze zmiażdżone orzechy z cukrem i na to ponownie ciasto, masło, ciasto, masło…Bakława nie musi być symetryczna, jeśli nadzienie znajdzie się trochę wyżej lub niżej, nic wielkiego się nie stanie. Wiadomo również, że ciasto poniżej orzechów nie wyrośnie pod ich ciężarem tak bardzo jak powyżej ich. Dlatego też, możesz wyłożyć nadzienie w 2/3 lub 3/4. Inne wersje „idealnej bakławy" sugerują z kolei aby pomiędzy płatami ciasta stworzyć kilka warstw nadzienia. Ta opcja też jest super! Dlatego też powiem Wam tak, jak powtarza mi moja mama odnośnie wielu spraw: zrób tak aby Tobie było dobrze!Ostatnią warstę ciasta również posmaruj masłem aby nie wyschło.

5. Krojenie

Następnym krokiem jest krojenie. Tak, naszą bakławę najlepiej pokroić od razu, gdyż potem może to być bardzo trudne (czytaj niemożliwe). Ja więc tak zrobiłam. Delikatnie ponacinałam całość w kształt rombów. Ty możesz powykrajać kwadraty, prostokąty, trapezy, co tylko chcesz! Warto być przy tym uważnym, żeby jednak nie uszkodzić za bardzo blachy. Nie wszystko musi być rozkrojone idealnie.
Jeśli zostało Ci jeszcze masło, możesz rozkropić je po całym cieście. Bakława to deser tłusty i słodki! My Polacy z reguły mamy jednak mniejszą tolerancję na te składniki (nawet ja, mimo że potrafię zjeść sama wielki deser kajmakowy), więc nie musisz zużywać całego masła, jeśli nie chcesz. Ja trochę jeszcze dodałam, ale chyba nie całość jeśli dobrze pamiętam.

6. Pieczenie

Następnie blachę z przyszłą pyszną bakławą włożyłam do „nagrzanego” do 200 stopni piekarnika. Tak powinno być, ale ja chyba jeszcze nigdy w moim życiu nie włożyłam żadnego wypieku do nagrzanego piekarnika. Jeśli jednak chcesz się trzymać zasad, nie sugeruj się moją metodą. Teraz ciasto powinno piec się przez 45 minut lub do momentu aż górne warstwy zaczną się nadmuchiwać. 

7. Kto jest gapą?

W punkcie siódmym każdy pilny czytelnik wytknie mi: 
„Karolina, zapomniałaś o czymś! Syrop na kuchence!” 
Spokojnie, nie zapomniałam. Zaraz po tym jak umiejscowimy naszą bakławę w piekarniku, z ognia zdejmujemy syrop i odstawiamy do ostygnięcia. 
Bakławę polewamy chłodnym syropem bezpośrednio po wyjęciu z piekarnika kiedy jest jeszcze piekielnie gorąca. Nie przejmujemy się zjawiskami, które mają miejsce w tym momencie. Gorące bański ciasta pękają po spotkaniu z zimnym syropem, a następnie osadzają się. To normalne.
Wierzch bakławy posypujemy pistacjami, orzechami. 
Podajemy po ostygnięciu. 

Afiyet olsun!

Rozgniatanie orzeszków

Baklava yufkası (ciasto filo)

Blacha z pierwszą warstwą pergaminowego ciasta

Pistacje i orzechy w połowie drogi na szczyt


Moja pierwsza w życiu bakława. Orzechy na wierzchu są u mnie ciemniejsze, gdyż podpiekłam je trochę w piekarniku

Bakława, sarma turecka i jogurt



Na koniec chciałabym Wam powiedzieć, że w najbliższych dniach świętujemy roczek "po turecku" i z tej okazji organizujemy dla Was konkurs z nagrodami. Bądźcie czujni!  : ) 

Komentarze

  1. Przepis wydaje się całkiem prosty, myślę, że spróbuje w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty